Bez kategorii

Lekki Wiking – Vässla 2

Na polski rynek skuterów elektrycznych zawitał szwedzki startup – Vässla

Co to za firma i jak do diabła czyta się jej nazwę – o tym w naszym teście!

                                                     Za użyczenie pojazdu do testów dziękujemy firmie Vassla Polska

Inspiracja Teslą

Vässla została założona 3 Szwedów zafascynowanych elektromobilnością na dwóch kółkach. Byli nimi Rickard Bröms (wieloletni i uznany specjalista od marketingu) oraz Peter Klangsell i Mikael Klingberg (właściciele jednego z największych sklepów ze skuterami w Szwecji). Gdzie tu fascynacja Teslą? Otóż nazwę firmy czyta się „Wesla”. Prawie jak Tesla prawda?

Interesujące kształty

Szwedzki skuter ma dość ciekawy design, który za całą pewnością odróżnia go od takich konkurentów jak Vespa Elettrica, czy Elon One. To, co zwraca uwagę po zajęciu miejsca to to, że jest bardzo niski – dla osób poniżej 160cm będzie to istotna kwestia (na Vespie taka osoba nie dosięga gruntu). Kanapa jest wygodna i szeroka. Pod kanapą mieści schowek, który zmieści 1 baterię + niewielki bagaż lub 2 baterie. Nie można mieć większych zastrzeżeń do spasowania elementów skutera. Nawet na wrocławskich drogach nie sprawiał wrażenia, jakby miał się zaraz rozpaść. Biorąc pod uwagę cenę (ok. 10 000 zł) nie jest to nic dziwnego. Ważnym plusem dla osób mieszkających w blokach jest możliwość wyjęcia baterii i ładowania jej z gniazdka w domu. Niby drobnostka, ale dużo droższa Vespa nie ma takiej możliwości.

Szwedzka jazda

Największy plus testowanego „elektryka” to bardzo niska masa własna – z 1 baterią waży on zaledwie 60kg! Dodając do tego niską wysokość siedzenia otrzymujemy idealny pojazd do przeciskania się w wielkomiejskich korkach. Skuter jest bardzo zwinny i łatwy w prowadzeniu. Napędza go silnik mocy 1200 wat, co może sugerować bardzo liche osiągi. Nic bardziej mylnego – skuter ochoczo rozpędza się do maksymalnej prędkości (ok. 47-48km/h). Nie najgorszy jest również zasięg – mi udało się uzyskać 46km do całkowitego rozładowania( w trybie FAST). Do dojazdów do pracy, na zakupy etc. wystarczy w zupełności. Ciekawostką są zastosowane tu hamulce – są bardzo skuteczne i łatwo wyczuwalne, natomiast zatrzymałyby nas nawet, jeśli skuter ważyłby 120-130kg. Słuszne podejście – w końcu bezpieczeństwo to podstawa! Nie możemy również nic zarzucić świetnemu oświetleniu.

Nie wszystko złoto…

Wszystkie testowane przez nas pojazdy rozpatrujemy nie tylko pod kątem zalet, ale także wad. Udało nam się znaleźć ich kilka w skandynawskim skuterze.  Podstawowa wada to bardzo śliskie obicie kanapy – przy ostrzejszym hamowaniu trzeba się zapierać nogami. Szkoda również, że producent nie pokusił się o lepszej jakości (czytelniejszy) wyświetlacz. Brakuje na nim dość istotnej informacji, jaką jest zasięg pozostały. Otrzymujemy jedynie informację o poziomie naładowania baterii. Niedostosowane do naszych polskich (a szczególnie wrocławskich) dróg jest zawieszenie. Ze względu na „natężenie wybojów” skuter miał tendencję do wpadania w nieprzyjemne bujanie.

Podsumowanie

Czy rozważałbym zakup Vässla 2 jako środka transportu po mieście? Pewnie, że tak, aczkolwiek poczekałbym na wersję ze sztywniejszym zawieszeniem. Na pewno ten skuter jest dobrym wyborem dla osób, które nie mają żadnego doświadczenia z elektrycznym jednośladem – jest lekki, zwinny i wystarczająco niski, by każdy dosięgał do podłoża.

#Bartek

Komentarze (aby komentować zaloguj się na Facebook)

komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Do góry