AUTA

Okiem użytkownika NISSAN LEAF II (5)

Ostatnia część relacji jednego z pierwszych użytkowników Nissana Leaf II w Polsce. Zapraszam do pozostałych cześć. Zawsze warto zaczynać od początku 🙂

Część 1 Część 2 Część 3 Cześć 4

Jeszcze kilka zalet

Nowy Leaf prowadzi się bardzo komfortowo, zawieszenie dobrze wybiera mniejsze nierówności, a w zakrętach samochód nie przegina się nadmiernie. Jest to zasługą nie tylko samej amortyzacji, ale także umieszczonej w podłodze baterii która obniża środek ciężkości. Podczas jazdy po krętych drogach auto prowadzi się pewnie i nie odczuwałem pod czy nadsterowności na co większa masa pojazdu mogłaby wskazywać.  Precyzja kierowania jest także na bardzo wysokim poziomie, a elektryczne wspomaganie kierownicy zależne od prędkości jazdy jest na tyle duże, że z łatwością można obracać kierownicą nawet gdy auto stoi w miejscu. Wszystko to razem w połączeniu z dość mocnym silnikiem daje frajdę z jazdy. Jazda podczas spokojnej jazdy z rodziną i niedzielnego wypadu za miasto jak i dynamicznego poruszania gdy chcecie pokazać że elektryki nie są nudne. Podobno Leaf ma jeden z największych bagażników wśród konkurencyjnych aut elektrycznych. Owszem nie jest on mały, a po złożeniu foteli bez problemów zmieści się rower czy inne większe przedmioty. Jednak ktoś kto wpadł na pomysł umieszczenia subwoofera w bagażniku odbierając tym samym przestrzeń ładunkową, powinien dostać po głowie. Tym bardziej że bagażnik jest dość głęboki a próg załadunkowy wysoko.

Wady NISSANA LEAF II

Na koniec zostawiłem temat o największej wadzie tego samochodu, który praktycznie przyćmiewa jego wszystkie zalety. Niedługo po tym jak pierwsze egzemplarze zaczęli odbierać kierowcy w Europie na jaw wyszedł problem z nadmiernie nagrzewającą się baterią. Problem znany z poprzedniego modelu nie ominął jego następcy który, jak podkreśla Nissan, jest raczej ewolucją niż nowym modelem. Nie zmienia to faktu, że nowy Leaf reklamowany jest jako Simply Amazing, auto doskonałe, potrafiące znacznie więcej niż poprzednik. Po wstępnym zachwycie mediów, wspaniałej prezentacji wyszło na jaw, że auto zachęcające do dalszych podróży (za sprawą większej baterii) tak naprawdę nadaje się do jazdy miejskiej i podmiejskiej.

Największa wada

Niesmaku dodaje też fakt, że tak szybko jak sprawa zyskała miano Rapidgate, tak samo szybko Nissan nabrał wody w usta i pomimo obietnicy przyjrzenia się problemowi zamilkł licząc prawdopodobnie na ucichnięcie sprawy. Cały problem wynika z braku systemu aktywnego chłodzenia baterii, który znajduje się w standardowym wyposażeniu każdego innego elektryka, z wyjątkiem Nissana Leafa i VW E-Golfa. Jak wiadomo szybkie rozładowanie i ładowanie baterii znacznie zwiększa temperaturę akumulatora. Jej nadmierny wzrost przyczynia się do przyspieszonej degradacji ogniw i tym samym zmniejszenia ich pojemności. Wiedząc, że grozi to licznymi roszczeniami gwarancyjnymi, Nissan wpadł na pomysł, że zastosuje zaprogramowane ograniczenie prędkości ładowania. I tak zamiast naładować akumulator szybką ładowarką w około godzinę, okazuje się że przeciętnie koło drugiego lub trzeciego szybkiego ładowania będziemy zmuszeni do dwa razy dłuższego postoju, gdyż moc ładowania zostanie zmniejszona aż o połowę. Nie będę ukrywał tego faktu, ale tak naprawdę dla osoby która używa samochodu do jazdy na nieduże odległości,  a wyjazd w dalszą trasę będzie miał miejsce kilka razy w roku, problem ten będzie zupełnie bez znaczenia. Jednak jeśli ktoś chciałby zastąpić Nowym Leafem swój dotychczasowy samochód spalinowy zdecydowanie odradzam ten pomysł!

Podsumowanie

W prawdzie moja przygoda z Nowym Nissanem Leaf dopiero się zaczęła, a uczucie jakim darzę to auto jest na etapie zauroczenia, to już teraz wiem że ten model ma wady które przygaszają zalety. Szczerze też muszę przyznać, że jeszcze sporo czasu minie zanim samochody elektryczne będą w stanie zastąpić te z silnikiem spalinowym. U podstawy tego twierdzenia leży przede wszystkim znacznie ograniczony, trudny do przewidzenia zasięg i problemy z ładowaniem. Jazda samochodem elektrycznym mimo że daje ogromną przyjemność wymaga zmiany myślenia i przyzwyczajeń, które w wielu przypadkach naszego codziennego życia są nie do przeskoczenia.

Część 1 Część 2 Część 3 Cześć 4

#Konrad

 

Komentarze (aby komentować zaloguj się na Facebook)

komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Do góry