#KobiecymOkiem

#KobiecymOkiem 13 – GAC Hyptec HT – Komfort, który zaskakuje. Technologia, która musi dojrzeć.

Chińska marka. Nowy model. Duży elektryczny SUV.

Pierwsza myśl? „Zobaczymy, co to będzie.” Dokładnie z takim nastawieniem wsiadłam do GAC Hyptec HT.

Po tygodniu i ponad 1500 kilometrach wiem jedno to auto potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć… ale też przypomina, że nie wszystko jest jeszcze dopracowane.

Za użyczenie auta dziękujemy GAC Polska!

Zacznijmy od najmocniejszej strony tego auta.

1500 kilometrów w tydzień. Zero bólu pleców.

To naprawdę dużo mówi.

Fotele są wygodne, dobrze wyprofilowane, a do tego oferują ośmiopunktowy masaż, który nie jest tylko dodatkiem „na papierze”. To coś, z czego faktycznie chcesz korzystać – szczególnie w trasie.

Do tego dochodzi:

  • elektryczna regulacja (12-stopniowa dla kierowcy, 10-stopniowa dla pasażera)
  • podgrzewane siedzenia także w drugim rzędzie
  • możliwość regulacji kąta oparcia tylnej kanapy aż do 143°

Hyptec HT to SUV, który realnie dba o pasażerów.

Przestrzeń i praktyczność

Gabarytowo to duży samochód:

  • długość: 4935 mm
  • szerokość: 1920 mm

I to czuć.

Ale… zaskakująco dobrze się nim manewruje. Podczas jazdy możesz w każdej chwili włączyć kamery 360°, co przydaje się szczególnie w wąskich ulicach. To jeden z tych detali, które realnie ułatwiają życie.

Do tego dochodzi funkcja, która naprawdę mnie zaskoczyła:
jeśli ktoś za Tobą zbliża się z dużą prędkością i istnieje ryzyko kolizji, samochód automatycznie uruchamia światła awaryjne, ostrzegając kierowcę z tyłu.

Gadżet? Może. Ale bardzo przemyślany.

Wnętrze i „bajery”

W środku znajdziemy:

  • skórę Nappa
  • panoramiczny dach
  • ambientowe oświetlenie z opcją reakcji na muzykę
  • system zapachów (3 warianty)

Brzmi dobrze… ale nie wszystko działa idealnie.

Zapachy w testowym egzemplarzu były praktycznie niewyczuwalne.
Audio z 22 głośnikami w systemie Dolby Atmos również nie zrobiło na mnie większego wrażenia – gra poprawnie, ale nie „premium”. Głośnik w zagłówku przydaje się natomiast przy rozmowach telefonicznych

To trochę rozjazd między specyfikacją a realnym odczuciem.

Technologia – największy problem

I tu dochodzimy do największego minusa : systemu multimedialnego.

Problemy z połączeniem iOS, konieczność „walki” o stabilne połączenie i sytuacje, w których system potrafi się rozłączyć bez powodu – to coś, co w samochodzie z 2025 roku po prostu nie powinno mieć miejsca.

Do tego brak wbudowanej nawigacji.

To oznacza jedno – sięgasz po telefon.

A to już wpływa na komfort i bezpieczeństwo.

Jazda i osiągi

Napęd RWD, masa ponad 2 tony i moc około 244 KM (180 kW). To nie jest auto, które daje efekt „wow” przy przyśpieszeniu.

Ale…

Na trasie przyspiesza płynnie i wystarczająco, żeby komfortowo wyprzedzać. W mieście tej dynamiki nie czułam już tak wyraźnie. Rekuperacja jest obecna, ale nie tak agresywna jak w niektórych modelach konkurencji. Dla jednych będzie to plus, dla innych minus.

Zasięg i realia
  • Warszawa → Łódź  Start: 412 km zasięgu Na miejscu: 217 km
    Przejechane: 138 km Prędkość: ok. 140 km/h
  • Łódź → Wrocław Start: 427 km Na miejscu: 121 km
    Przejechane: 226,8 km Prędkość: ok. 120 km/h
  • Wrocław → Łódź  Start: 394 km  Na miejscu: 110 km
    Przejechane: 233,8 km Prędkość: ok. 120 km/h

To auto nie jest stworzone do „ciśnięcia” autostrady. Najlepiej odnajduje się w spokojniejszym tempie.

Ładowanie – na plus

Tu z kolei pozytywne zaskoczenie.

System bardzo precyzyjnie pokazuje stan baterii, nawet co 0,1%.
Dla osób, które lubią mieć kontrolę, to naprawdę przyjemny detal.

Design – Tesla? Niekoniecznie

Na pierwszy rzut oka można doszukiwać się inspiracji Teslą. Ale tylko na pierwszy.

Im dłużej patrzysz, tym bardziej widzisz, że to auto próbuje iść własną drogą, choć jeszcze nie do końca zdecydowanie. GAC Hyptec HT to samochód, który robi świetne pierwsze wrażenie komfortem.
I… trochę gubi się w technologii.

Jest:

  • bardzo wygodne
  • przestronne
  • dobrze przemyślane pod kątem codziennego użytkowania

Ale jednocześnie:

  • niedopracowane systemowo
  • momentami frustrujące w obsłudze

Czy warto?

Jeśli szukasz komfortowego SUV-a do spokojnej jazdy  zdecydowanie warto się nim zainteresować. Ale jeśli liczysz na perfekcyjną technologię…to jeszcze nie ten etap.

Tekst: Karolina Krajewska
Foto: Bartek Teklak

Komentarze (aby komentować zaloguj się na Facebook)

komentarzy

Do góry