ROWERY

Rowery elektryczne do regulacji (obowiązkowe OC) – akademia prawa #NaPrąd (4)

Uzasadnienie do zmian 

Popularność pojazdów #NaPrąd różnego typu została już dostrzeżona przez Komisję Europejską. W propozycji zmiany (propozycja zmian) do Dyrektywy 2009/103/EC (European Parliament and the Council of 16 September 2009 relating to insurance against civil liability in respect of the use of motor vehicles, and the enforcement of the obligation to ensure against such liability) zwrócono uwagę na ocenę skutków funkcjonowania nowych typów pojazdów silnikowych, takich jak elektryczne rowery, segway, skutery elektryczne. Zgodnie z propozycją, użytkowanie nowych typów elektrycznych pojazdów silnikowych w ruchu może potencjalnie powodować wypadki, których ofiary muszą być chronione, a ewentualne odszkodowania szybko realizowane.

Wzrost zagrożenia

Sam powód wprowadzenia zmian wydaje się mieć logiczne podstawy. Zwróćcie uwagę na lawinowy wzrost ilości pojazdów elektrycznych na naszych drogach, ścieżkach rowerowych i chodnikach. Powoduje to oczywiście zagrożenie dla innych użytkowników dróg. Częściej będzie to jednak zagrożenie zdrowia niż życia. Innym zagrożeniem będzie też zniszczenie mienia. Ciężko mi jednak wyobrazić sobie zniszczenie mienia znacznej wartości rowerem elektrycznym. Większość zniszczeń to zniszczenia na kilka tysięcy złotych. Nawet tym rozpędzonym ponad “ustawowy standard” – wiecie o czym mówię. 

Co nas martwi?

Jeżeli jacyś urzędnicy zabierają się za regulacje jakiejś dziedziny życia to zaczynam się martwić. Z jednej strony chcemy żeby można było żyć wg. z góry określonych standardów. Jednak zbyt często wylewa się dziecko z kąpielą, tworząc konkretne uregulowania. Każdy z nas może wymienić kilka przykładów, których sam doświadczył walcząc z przepisami prawa i interpretacji dokonywanych przez urzędników różnej maści. W mojej ocenie dużo lepiej byłoby zachęcać do dobrowolnego ubezpieczenia się użytkowników, którzy wiedzą, że jadąc 60 km/h ścieżką rowerową mogą zrobić komuś krzywdę. To dużo uczciwsze niż zmuszanie każdego z rowerem elektrycznym, który spełnia standardy, do wydawania kolejnej sumy pieniędzy. Cóż! Co my, małe żuczki możemy.

Czym jest dyrektywa?

Jak widać w załączonym pliku (wyżej) , jest to propozycja zmieniająca dyrektywę. Następnym etapem będzie zmiana dyrektywy i wyznaczenie dla państw członkowskich terminy na jej wdrożenie. Znając działania brukselskich urzędników cały proces wdrażania potrwa minimum 2 lata. Na tą chwilę cieszcie się wolnością i pamiętajcie o odpowiedzialności. 

#Kamil 

Komentarze (aby komentować zaloguj się na Facebook)

komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Do góry